Moment, w którym wszystko się zaczyna.
O odwadze zmiany.

Zmiana nie zawsze wygląda jak przełom.

Częściej przypomina powolny oddech po latach wstrzymywania powietrza — pierwszy świadomy wdech po długim milczeniu wobec siebie.

To moment, w którym zaczynasz słyszeć siebie wyraźniej niż głosy z zewnątrz.

Nie chodzi o rewolucję, lecz o powrót — do tego, kim jesteś pod warstwami oczekiwań, presji, ról i planów.

Moment Zmiany” nie jest o tym, by wszystko przewrócić do góry nogami.

Jest o tym, by zauważyć, że już nie chcesz żyć na autopilocie.

Że nie potrzebujesz więcej dowodów na to, że możesz — tylko pozwolenia sobie, by wreszcie być.

Dlaczego odkładamy zmianę, choć wiemy, że jej potrzebujemy

Zmiana wymuszona a zmiana świadoma

Niektóre zmiany przychodzą do nas same — choroba, utrata, rozstanie, nowa rola.

Inne wybieramy, zanim życie zrobi to za nas.

Zmiana wymuszona stawia nas pod ścianą.

Zmiana świadoma — zaprasza do współtworzenia.

To moment, w którym przestajesz pytać: „co, jeśli się nie uda?”, a zaczynasz: „czego naprawdę potrzebuję?”.

Od tej chwili nic nie musi wydarzyć się gwałtownie.

Wystarczy, że dasz sobie zgodę na mikro-ruch — jedną rozmowę, jedną decyzję, jedno „nie” lub jedno „tak”.

To właśnie z takich gestów buduje się odwaga.

Czym jest moment decyzji

Mini ćwiczenie refleksyjne

Zatrzymaj się na chwilę.

Weź głęboki oddech.

Pomyśl o trzech obszarach swojego życia: relacjach, pracy i ciele.

Gdzie czujesz napięcie lub znużenie?

Co w Tobie od dawna prosi o uwagę, ale jeszcze nie zostało wysłuchane?

Jaką najmniejszą zmianę możesz dziś wprowadzić, by zrobić miejsce dla spokoju?

Zapisz odpowiedź — nawet jedno zdanie.

To może być Twój moment zmiany.

Nie potrzebujesz rewolucji, by rozpocząć nowy rozdział.

Czasem wystarczy jedno ciche tak, dla siebie i swojego życia — i gotowość, by pójść za tym głosem.